Jednym z naszych pierwszy modeli, które wzięliśmy na dywanik w serii ‚5 opinii o…’ były adidas NMD R1. Mam nadzieję, że opisy 5 różnych osób na ich temat w jakiś sposób Wam pomogły przy zakupie swojej pary. Teraz adidas Originals szykuje się na premierę następcy tegoż modelu w postaci butów adidas NMD_R2, ale teraz robimy to przed oficjalną premierą. Poniżej zobaczycie opinie dwóch całkiem nowych osób w naszej serii, czyli Baks oraz Adam Zdziech z Chmielnej 20. Udanej lektury.

 


BAKS (SNEAKERHEAD / MANAGER RUN COLORS)

baksNiemiecki gigant adidas nie zwalnia tempa i ciągle pracuje nad udoskonaleniem swojego projektu jakim jest model adidas NMD. Pojawił się on w wielu wersjach kolorystycznych i materiałowych. Od samego początku podbił serca większości osób interesujących się tematyka sneakersów tak, by po kilku miesiącach stać się uniwersalnym butem miejskim, który jest rozpoznawalny na całym świecie. Mimo ciągłego pojawiania się mnóstwa kolejnych kolorystyk wszystko w większości jest SOLD OUT! Sam jestem posiadaczem kilku par i jeżeli planuje dłuższy spacer lub po prostu musze gdzieś wyjść na chwile to sięgam właśnie po nie. Są wygodne, a do tego praktyczne i bardzo łatwo się je zakłada.

Już na początku przyszłego miesiąca spodziewamy się premiery nowej wersji modelu R1, czyli tych najbardziej popularnych. Wersja ta jest jeszcze lżejsza, a do tego bardzo minimalistyczna. Zrezygnowano z dwóch klocków, które zostały zaczerpnięte z modelu Rising Star, pozostał tylko wewnętrzny klocek uformowany z pianki EVA, lecz którego kształt także uległ malej zmianie.

R2 pozbawione zostały również ostatniego oczka na sznurówki, które również zostały skrócone. Teraz ich długość jest idealnie dopasowana, przez co but ma jeszcze bardziej smukła sylwetkę i bardziej agresywny wygląd. W nowym modelu została zmieniona również struktura primeknitu. Osobiście uwielbiam ten materiał. jest on bardzo trwały, a do tego łatwy w czyszczeniu. Zresztą ten kto ma nmd og ten wie jak bardzo uniwersalny jest to but – zdecydowanie jeden z bardziej eksploatowanych butów z mojej kolekcji w tym roku. Nowa wersja została wzbogacona o przeszycia w kształcie prątków na materiale primeknit, które wprowadzają świeżość i nadają miejski look. I to by było na tyle, jeżeli chodzi o różnice.

Podsumowując uważam, ze jest to zmiana na lepsze. Fajnie, ze marka adidas nie poprzestała na laurach, chce się ciągle rozwijać i szukać nowych rozwiązań. Nie ujmując poprzedniej wersji R1 to obie wersje są bardzo udanymi produktami i raczej ciężko zdecydować, która jest lepsza. Jeżeli musiałbym wydać werdykt to postawiłbym na remis!


MAHOL (BRAND MANAGER SNEAKERS BY DISTANCE)

maholTen kto czytał moją opinię dotyczącą adidas NMD R1 wie, że wypowiedziałem się w samych superlatywach. Zdania nie zmieniłem, ale w przypadku NMD R2 nie będzie tak słodko. Dlaczego? Moim zdaniem projektanci zgubili trochę charakter i styl jaki udało im się wykreować przy pierwszej odsłonie modelu.

Pytam się gdzie są moje klocki? Gdzie one się podziały? Przecież to było świetne nawiązanie do modeli Boston Super i Micropacer. Jedyny klocek jaki mamy w R2 widnieje od strony wewnętrznej ale tym razem nadano mu bardziej trapezowaty kształt. Na tym nie koniec zmian. Delikatnie odświeżono podeszwę i pozbyto się oczek na sznurówki. Gumowy element na pięcie zastąpiono skórzanym. Wzory Primeknit i kolorystyki jakie są już potwierdzone odbiegają stylistyką od tego do czego zdążono mnie przyzwyczaić. Nie wiem co było powodem, możliwe że chodziło o dotarcie do zupełnie innej grupy docelowej. Nie jest tajemnicą, że NMD będą wkrótce szerzej dostępne.

Czy w Polsce uda się spopularyzować model w cenie przekraczającej 700PLN? Szczerze wątpię, ale mogę się mylić. Spotkałem się z opiniami, że klocki nad których stratą ubolewam, były niepotrzebne. Psuły design i zwyczajnie nie podobały się. Ja pozostaję fanem R1 „w prajmie” ale jestem ciekaw jak nowa wersja zostanie przyjęta. Czy zniknie od razu z półek? Tego dowiemy się już w  2017 roku.


PAWEŁ MŁYNARCZYK (PABLOEMMM NA YOUTUBE)

Nie minął jeszcze rok od debiutu nowego modelu adidasa (mowa tu o NMD), a już doczekaliśmy się jego nowej odsłony. Co prawda zmian nie ma zbyt wiele i nie są one zbyt drastyczne, jednak mimo to w dużym stopniu zmieniają wygląd buta. Czy na dobre?

To już kwestia bardzo subiektywna. Według mnie – nie za bardzo… Początkowo dość kontrowersyjne ‚bloczki’ dookoła buta szybko stały się głównym charakterystycznym elementem modelu i myślę, że koniec końców taki a nie inny design przypadł wielu osobom to gustu. Tu jednak pozbyto się większości z nich, co jak dla mnie jest zmianą na gorsze. Do tego usunięto również małe wstawki z oczkami na sznurówki. Przez te zabiegi but stał się dużo bardziej ‚nijaki’, bo już z początku był dosyć prosty i minimalistyczny. Chcąc to nadrobić adidas zdecydował się na nowy wzór na cholewce i ta teraz pokryta jest w całości paskami. To jak dla mnie jeszcze bardziej pogrąża nową odsłonę Nomadów…

Także o ile pierwsza wersja do mnie jakoś trafiała, to zwolennikiem R2 narazie nie jestem i nie wiem, czy to się kiedyś zmieni. Czas pokaże jak się przyjmą.


ADAM ZDZIECH (MANAGER SKLEPÓW WS2 I CL20)

zdziechadidas NMD R2 to druga wersja „Nomadów”, które szturmem zdobyły światowy rynek
kicksów, a ceny kilku wersji na rynku wtórnym dobijały do kilku tys. złotych.

W związku z tym, że najlepszą wersją jest ta wykonana z materiału Primeknit, skupie się na porównaniu wersji R1 i R2 z tego właśnie materiału.

Wprowadzone zmiany opiewają przede wszystkim o pozbycie się „klocków” z podeszwy czyli elementu, który budził najwięcej kontrowersji. Mimo, że jest to element charakterystyczny dla NMD, zaczerpnięty z archiwalnych modeli adidasa, wg mnie to on nadawał butów oryginalności. Zabieg „upiększenia” podeszwy według mnie nie do końca udany, ale dla ogółu prawdopodobnie na „+”, ponieważ upraszcza sylwetkę butom. Klocek  po stronie wewnętrznej został powiększony, w porównaniu do pierwszej wersji, być może miało to posłużyć do poprawy stabilizacji – tego nie wiemy,
ale powiększenie klocka nie wpłynęło zbytnio na ogólny wygląd. Kolejną zmianą jest pozbycie się „eyeletów” czyli syntetycznego elementu z dziurami na sznurówki. Zabieg mało widoczny, praktycznie nie zauważalny ale sprawia, że dziurek na sznurowadła jest więcej dzięki czemu, po zawiązaniu, kokardy nie są tak duże (w wersji R1, kokardy zostawały dosyć spore).

Podsumowując najistotniejsze zmiany, „ulepszenia” bardzo uprościły sylwetkę, dzięki czemu buty mogą podobać się bardziej fanom prostoty i estetyki. Jednakże, z całym szacunkiem dla brandu oraz projektantów, nie wróże modelowi NMD_R2 tak gigantycznego sukcesu jaki miał miejsce przy premierze
„er jedynek”. Oczywiście każdorazowo, limitowane edycje/kolaby, znikną z półek w moment, ale uważam, że general releases, czy to z meshu czy primeknit’u, nie wywindują w kosmos, jak to miało miejsce z takimi modelami jak Oreo czy Yellow Camo.

Tak czy inaczej, praktycznie wszystkie dostępne będą w naszym sklepie, więc serdecznie zapraszam na Chmielną do sprawdzenia, zakupu czy dyskusji na ich temat! Pzdr!


KAROL ZIMNY AKA COLD (SNEAKERHEAD)

coldadidas po roku przygotował dla nas drugą (przynajmniej z nazwy) odsłonę ich aktualnego hitu, NMD. Dlaczego niby tylko z nazwy? Cóż, pierwsze NMD wyszły w tak różnorodnych wersjach, wariantach – City Sock, Trail, XR1, primeknitowe, meshowe – gdzie elementem wspólnym był tylko midsole, że metka drugich NMD została przypięta do buta, który zrobił ingerencję w podeszwę i zrezygnował z jakże charakterystycznych klocków, wokół których praktycznie opierała się cała historia tego modelu.

Według mnie z adidas NMD 2 może być podobnie jak z ZX Fluxami 2.0 – fajnie że są, widać że idą po linii pierwowzoru, lecz już nie wzbudzają takich emocji. Nie widać już w nich historii znanej z pierwszej edycji, a rozpatruje się je w kategorii „ładne/brzydkie”. Zgryźliwi zarzucali pierwszym NMD że to kawałek szmatki na styropianie, lecz dobrze sprzedana historia odniesień do przeszłości broniła tego buta. W dwójkach mamy już próbę stworzenia własnej tożsamości, ale czy to wystarczy? Żebym też nie wyszedł na totalną marudę – stylistycznie NMD 2 są jak najbardziej poprawne i przyjemne w odbiorze – nie wiem czy to przez fakt redukcji klocków, ale podeszwa sprawia wrażenie jakbyśmy mieli więcej pianki Boost a to się równa jeszcze większej wygodzie (która to praktycznie kupuje każdego, kto skusi się na buty wyposażone w tą piankę).

Widząc adidas NMD 2 nie boję się o ich wygodę, leżenie na nodze – Primeknit, Boost to elementy które nie zawodzą – ale na ile rozhulana moda na poprzednika będzie się w stanie przenieść na jego następcę, to już jest twardszy orzech do zgryzienia i raczej upatrywałbym chwilowego odcinania kuponów przez adidasa, niżeli kolejnego faktycznego hitu sprzedażowego.


Jeśli przeczytałeś powyższe opinie o adidas NMD R2 i zainteresował Cię ten model to kupisz go w oficjalnym sklepie adidas, oczywiście w dniu premiery i później.