Siema, czy mógłbyś się przedstawić czytelnikom The Illest i pokrótce opowiedzieć o swojej roli w firmie? 

Cześć, nazywam się Jurek Burzyński, a moje stanowisko to Sales Manager Lifestyle. Pracuję w dziale sprzedaży i odpowiadam za rozwój dystrybucji oraz sprzedaż stricte lifestylowych produktów Puma z segmentu Sportstyle, którego częścią jest linia Puma Select.

 

Na początek luźne pytanie – który obecnie model jest dla Ciebie najlepszy czy też ulubiony, do którego wracasz i dlaczego?

Pozwól, że moja odpowiedź nie sprowadzi się do jednego konkretnego modelu i wymienię ich kilka. W końcu to “luźne” pytanie J.

Bardzo lubię Blaze Of Glory bo jest niepowtarzalny i trudny do pomylenia z jakimkolwiek innym modelem dla osoby, która choć trochę interesuje się butami. W ostatnim roku było kilka szczególnych wydań, wśród których moim top 3 są:BOG Sneakerness Paris – było ich naprawdę mało; krwiste “Bloodbath” w kolaboracji ze Sneaker Freaker i Packer oraz – bo uwielbiam białe buty – Blaze Of Glory X BAPE.

Obok BOG-ów w mojej szafie jest sporo wersji modelu Disc Blaze. Do ulubionych zdecydowanie zaliczę czarne z collabu z Sophią Chang z 2014 roku oraz wydane pod koniec ubiegłego roku białe oraz czerwone Disc 89. W tych ostatnich cholewka wykonana jest z jednego kawałka syntetyku, na który pod wpływem ciśnienia i temperatury wytłoczono docelowy kształt. Wprawne oko zauważy, że jest to de facto hybryda Disc Blaze i R698, o czym mówi zmieniony toebox oraz boczne panele przecinające formstripe.

Blaze of Glory i Disc Blaze to modele o dość awangardowej stylistyce szczególnie, jeśli spojrzeć z perspektywy czasów kiedy zostały wypuszczone po raz pierwszy. Dlatego dla równowagi nie zapominam o sylwetkach klasycznych. Nie mogę więc nie wspomnieć o Puma Suede. Klasyka gatunku i chyba nasza największa ikona, a już na pewno najstarsza – Suede kończy w tym roku 48 lat. To but skejtów, b-boy’ów, raperów, muzyków, wszystkich. Świetnie leżą do koszuli i płaszcza jak i do kreszowej bluzy czy oversizowego t-shirtu. Tu naprawdę ciężko coś popsuć.

IMG_3204Po prawej: Yassine Saidi – Global Head of Sportstyle and Select at Puma

Teraz coś trudniejszego, ale zarazem najważniejszego – jak podsumujesz miniony 2015 rok. Co było dla Was najważniejsze, co przełomowe i ogólnie co się u Was wydarzyło przez ostatnie 12 miesięcy?

Zacznijmy może od otoczenia w jakim się znajdujemy. Myślę, że niezależnie od tego czy to co widzimy na ulicach będziemy nazywać modą, streetwearem, lifestylem czy jakimkolwiek innym określeniem to rok 2015 w tym obszarze na niespotykaną dotąd skalę należał do sportu. Sport i inspiracje z niego czerpane wdarły się już totalnym szturmem do segmentu fashion. Spójrzmy na najsilniejsze ostatnio trendy: normcore, który podobno się już wycisza czy bardzo mocny obecnie tzw. athleisure – obie tendencje są mega korzystne dla marek sportowych. Normcorowa dziewczyna jest nadal dziewczyną więc na bank ma więcej niż dwie pary butów. Wtedy tą trzecią po brudnych conversach i birkenstockach będą proste ale jednocześnie stylowe biegówki. W przypadku athleisure 80 albo i 90% garderoby znajdziesz u marek sportowych takich jak Puma. A więc tak, otoczenie zdecydowanie sprzyjało i myślę, że nadal będzie sprzyjać.

Jeśli chodzi natomiast o samą Pumę to mnie najbardziej ucieszył powrót do korzeni czyli do sportu i odpalenie nowej brand platformy Forever Faster. Puma jak żadna inna sportowa marka była zawsze bardzo blisko mody. Myślę, że mogę nawet pokusić się o stwierdzenie, że była pionierem, który jako pierwszy odważył się na śmiałe połączenie sportowego performance’u ze światem mody przez duże “M” czego efektem w 1998 roku była pierwsza tego typu kolaboracja Puma X Jil Sander. Później był Mihara Yasuhiro, Philippe Starck czy Alexander McQueen. I tego nikt już Pumie nie odbierze. Jesteśmy jednak marką sportową i to sport był i jest dla nas początkiem wszystkiego a Forever Faster definiuje nas jako firmę, brand i organizację, co jest dla nas odczuwalne podczas codziennej pracy. Procesy i komunikacja bardzo przyspieszyły. Pojawiło się nowe podejście w projektowaniu obuwia i odzieży, nowe modele czy wreszcie nowe technologie jak na przykład Ignite, nad którą Puma przez kilka lat pracowała z chemicznym gigantem BASF. W 2015 roku rozpoczęliśmy też bliską współpracę z Rihanną, która jest ambasadorem naszej marki a zaprojektowany we współpracy z nią model Puma Creeper wyprzedawał się globalnie w każdym dropie. Cieszę się też z tego, że młodzi konsumenci coraz bardziej doceniają projekty Pumy z segmentu Sportstyle, szczególnie z linii Select i świadomość marki znacząco się zmieniła. Motorsport to kawał historii dla Pumy i tony sprzedanych butów, ale Puma to nie tylko Motorsport, to o wiele więcej i polski konsument już o tym wie.

Zamknijmy rok 2015, jak będzie wyglądał bieżący rok? Jakie szykujecie wydarzenia, czego możemy się spodziewać, co będzie nowego, a co kontynuowane w dalszym stopniu?

Nagadałem się już trochę i w sumie dobrze się składa, bo przy tym pytaniu niewiele mogę powiedzieć.

Na pewno będą premiery zupełnie nowych modeli sneakersów, w tym pierwsza już na początku lutego. Będziemy też kontynuować współpracę w formie kolaboracji, nowością zaś będą nowe brandy, z którymi zdecydowaliśmy się współpracować. Reszta musi dziś pozostać niedopowiedziana. Zachęcam natomiast wszystkich do śledzenia oficjalnego konta @pumasportstyle oraz ewentualnie mojego prywatnego @jerroburza gdyż jednym z moich noworocznych postanowień jest dużo większa aktywność w tym obszarze, gdzie w miarę możliwości na bieżąco będę informował o nowościach i ważniejszych wydarzeniach.

 

Pozdrawiam wszystkich.

 


Sprawdź pozostały podsumowania:

ADIDAS ORIGINALS – PODSUMOWANIE ROKU 2015 [WYWIAD]
VANS – PODSUMOWANIE ROKU 2015 [WYWIAD]