Cześć Kamil, przedstaw się i opowiedz pokrótce o sobie

Witam, dzięki wielkie za zaproszenie. Uważam to za bardzo fajną inicjatywę. Tak jak wspomniałeś mam na imię Kamil, pochodzę z Częstochowy, aktualnie już od dziesięciu lat mieszkam wraz z żoną w Londynie. Zamiłowanie do butów ciągnie się za mną od najmłodszych lat, a jako iż mam już ich trochę to już sporo czasu się tak z tym „męczę”.

 

Jaki były początki zajawki na zbieranie kicksów? Jak się tym zaraziłeś i jak to wyglądało na samym początku? Jak się zmieniał styl i zainteresowania przez lata?

Pod koniec lat 80-tych tata zabrał mnie do Czechosłowacji, gdzie wtedy pracował i zaprowadził do centrum handlowego, w którym był sklep ze sportowym obuwiem, pierwszy raz coś takiego zobaczyłem – zakochałem się, wydawało mi się to czymś nierealnym. Tato kupił mi wtedy jedną parę, z którą nie mogłem się rozstać po zakupie. Nazajutrz, gdy mama weszła do pokoju spałem z nimi obok na poduszce.

Natomiast za taki „świadomy” początek można uznać lata 90-te i zamiłowanie do adidasów, seria feet you wear itd. Nie trwało to jednak jakoś długo ponieważ miałem obok siebie brata, który był maniakiem Michaela Jordana, nie jego butów, a jego osoby. Wiedział o nim wszystko co można było wiedzieć, spisywał do zeszytu wszystkie jego statystyki (przypominam, że wtedy jeszcze nie było internetu). I tak o wszystkim mi opowiadał co tam u Jordana i o ciekawostkach z jego życia i wtedy też pojawiły się u nas w domu pierwsze buty Jordana …(pozdrawiam Gery) i tak to się ciągnie do dziś. Oczywiście mam też inne firmy pod dachem, ale król jest tylko jeden.

IMG_9490

Opowiedz coś o swojej kolekcji. Ile tego masz i co w niej znajdziemy?

W swojej „karierze” miewałem już rożne etapy, ale zawsze wracam do Jordanów J. Aktualnie postanowiłem skupić się na wydaniach oryginalnych Jordanów, nie tych retro, sprawia mi to większą frajdę, zdobywanie tych butów poprzez szukanie, negocjacje cenowe i delektowaniem się, gdy już je zdobędę. To nie znaczy, że nie kupuje retro ale ustalmy fakty, aktualnie te mnie nie fascynują tak jak oryginały. Jak to rapował Pezet „tylko raz jest w życiu coś pierwszy raz, potem drugi, trzeci…”.

A co znajdziemy w mojej kolekcji ? – wszystkiego po trochę, oczywiście najwięcej jest Jordanów, ale znajdzie się też adidas, Puma, Reebok. Co do ilości nie wiem czy jest sens o tym pisać, ktoś może posiadać 10 par i mieć taką samą miłość od tego jak ten który posiada kilkadziesiąt sztuk, nie jest to wyznacznikiem niczego. Przy większych ilościach może być nawet wstydliwe się przyznawać. Ale jeśli ktoś jest naprawdę ciekawy to powiem, że posiadam nie jedną setkę.

 

Wiem, że oprócz Jordanów i koszykarskich retro masz sporo luksusowych czy też lifestyle’owych marek jak chociażby Prada czy Gourmet. To trochę zaskakujące, skąd taki kierunek?

Interesuje się modą, także dla mnie nie jest to zaskoczeniem. Każda firma ma jakąś ciekawą historie, ciekawego projektanta. A, że lubię mieć jakieś buty, których nie będę widział na każdym kroku, to też oczywisty dla mnie kierunek. Nie widzę nic złego w noszeniu designerskich butów, te światy aktualnie się przenikają, lifestylowe marki chcą być bardziej premium, te premium chcą być bardziej lifestyle. Ale pomijając wszystko – ot tak podobają mi się. Co do firmy Gourmet, zainteresowały mnie ich początki i czasy, gdy w firmie był Jon Buscemi, inspirowali się wtedy marką Jordan i pewnie dlatego buty z tamtych kolekcji bardzo przypadły mi do gustu, te aktualne już niezbyt… a wracając do Buscemi to teraz wiadomo co za marka…

 

Jak się zapatrujesz na świeże technologie i rozwiązania w nowościach? Czy jest coś co Cię pozytywnie zaskoczyło? Sprawdzasz nowe materiały i amortyzacje?

Oczywiście, że sprawdzam, mam Jordany XXXI, a tak na poważnie nie jest to dla mnie jakimś wyznacznikiem. Cenię sobie oczywiście dobre i lekkie materiały, ale chyba klasycznego buta z dobrą skórą mi na dzień dzisiejszy nie zastąpią. Może gdybym wyczynowo uprawiał jakiś sport pewnie moje zdanie by było całkowicie inne.

IMG_9534 IMG_9729

Jaki był Twój pierwszy model butów, jaki jest Twoim beatersem i jakiego modelu nigdy się nie pozbędziesz ze swojej kolekcji. Opowiedz trochę o każdym z nich.

Moimi pierwszymi butami były Nike, ale po dziś dzień nie wiem co to był za model, któreś z Air Max, ale właściwie to nawet nigdy się jakoś nie angażowałem by się dowiedzieć, ponieważ nigdy jakoś specjalnie w moim sercu nie zagościły. Aktualnie moimi beatersami są Puma Suede X Alife. Buty, które już w momencie kupna wyglądały jak używane (taki zamysł projektantów), przez co ich nie szkoda niszczyć.

Mam kilka modeli, z którymi nie chciałbym się rozstać, ale to ze względów sentymentalnych, ponieważ pochodzą one z czasów „przed internetem” w latach 90tych. gdy zebraliśmy ze znajomymi potrzebną gotówkę (o co nie było tak łatwo) wsiadaliśmy w pociąg i jechaliśmy na zakupy, to do Krakowa, Łodzi czy Warszawy (pozdrawiam chłopaki). Troszkę też kombinowaliśmy wiadomo, że nie było nas stać by często kupować nowe buty, więc czasem się wymienialiśmy, za dopłatą, bez dopłaty i dlatego nie chciałbym się ich pozbywać, ponieważ opowiadają jakieś historie, które wspólnie przeżyliśmy. A całą resztę mając pieniądze można kupić…

 

Trzy Twoje ostatnie zakupy i jakie masz plany zakupowe na najbliższe miesiące ? Co chcesz kupić i dlaczego ?

Mój ostatni zakup to para, na którą „polowałem” przez jakiś czas, a są to Air Jordan 1 Bred z 1985 roku, znalazłem wreszcie za przyzwoitą cenę i w przyzwoitym stanie, co ciekawe kupiłem je od pracownika gazety Daily Mail, który był ich właścicielem od nowości. Dość nietypowe w dzisiejszych czasach ponieważ spotkaliśmy się na „przekazanie towaru”. Niestety nie posiadał pudełka ponieważ jak mówi w 1987 roku pochował w nich swojego królika, Nie używał ich również za wiele czasu ponieważ jak mi opowiadał bardzo mu się podobały, ale jak na tamte czasy kolory były zbyt rzucające się w oczy przez co wiele osób się z niego naśmiewało, więc postanowił je odstawić.

Pozostałe zakupy to Jordan 21 Red Suede i Gucci Hudson. A poszukuję od dłuższego czasu brakujących mi do kolekcji Jordan 2 z 1987 roku. Powoli również małymi kroczkami przygotowuję się do spełnienia mojego największego marzenia, jeśli chodzi o buty. Chodzi o kupno butów, w których Michaela Jordan zagrał w meczu i najlepiej z jego autografem, czas pokaże co z tego wyjdzie.

xc

Mieszkasz w Wielkiej Brytanii. Jakie są różnice w sneakersowym światku pomiędzy Polską a Anglią? Co jest modne na wyspach, a czego brakuje u nas w kraju? Jak porównasz sneakersowe eventy?

Różnice oczywiście są, społeczeństwo w Londynie jest zdecydowanie bardziej zamożne co odczuwalne jest w życiu codziennym i oczywiście widoczne jest również w świecie butów. Buty limitowane, tak zwane białe kruki są wręcz na wyciągnięcie ręki, wystarczy mieć odpowiednią ilość gotówki. Eventy oczywiście też robione są z większym rozmachem, więcej wystawców więcej kupujących. Pomimo wszystko cieszę się, że zaczyna się dziać coś w Polsce w tym temacie. Eventy, strony www tematyczne to cieszy oko i serce.

 

Czy masz jeszcze jakieś inne zainteresowania niż buty? Podzielisz się tym z nami?

Tak mam są nimi nieruchomości w które inwestujemy, właśnie mija dekada jak się tym z żoną zajmujemy. Razem przyświecał nam cel, by w przyszłości nie musieć pracować, aby móc się utrzymać i pozwolić sobie na życie na jakimś przyzwoitym poziomie. Oczywiście odbiło się to na moim hobby przez te lata, ale dotarłem do takiego momentu, że z perspektywy czasu mogę powiedzieć, że było warto. Także, jeśli na miejscu jest tutaj dawanie porad młodym czytelnikom (i nie tylko) – myślcie o swojej przyszłości. Jeśli ktoś potrzebuje jakiejś porady dotyczącej nieruchomości kupna, sprzedaży chętnie pomogę.

 

Kilka słów do czytelników The Illest

Szanujmy się, stosując się do tej zasady zawsze można dojść dalej w życiu …

Dziękuje i pozdrawiam wszystkich czytelników.

 


My również dziękujemy i życzymy skreślenia wszystkich pozycji z Wishlisty! Zapraszamy dodatkowo na profil Kamila na Instagramie.