Czym jest Transmission i kto go tworzy?

TRANSMISSION to przekaz w jaki staram się przedstawiać swoją wizje dotyczącą ubrań. To marka, gdzie spotykają się opowieści o teraźniejszości i przeszłości. Cały brand od koncepcji, rysunku i grafiki tworze sam. Ręcznie drukuje koszulki oraz wykonuję produkty ze skóry. Wspólnie z Wilkiem (fotografem) staramy się oddać klimat marki w naszych lookbookach. TRANSMISSION tworzą również ludzie, którzy na bieżąco śledzą życie marki.

Patrząc na Twoje trzy ostatnie lookbooki, to widać mocną zajawkę przyrodą, a przecież streetwear kojarzy się bardziej z miejskim stylem. Skąd taka inspiracja naturą?

Jak można zauważyć jest to nietrafne stwierdzenie w przypadku TSMN. Lubię wykraczać poza aktualnie panujące zajawki i nie utożsamiam marki z takimi stwierdzeniami jak streetwear, swag itd. Eksploracja nowych miejsc, odkrywanie dziewiczej natury to wszystko daje mi niezłego kopa do tworzenia brandu i nieskończone pokłady pomysłów. Wypoczynek na łonie natury to coś czego nie doświadczysz w mieście. Spokój, odkrywanie i docenianie najmniejszych szczegółów. Skupiasz się na tym co tak naprawdę ważne w przeciwieństwie do życia w mieście. Ciuchy są tylko dodatkiem do tego co chce przekazać moim odbiorcom. Poza tym drewno uważam za surowiec doskonały.

Słyszałem, że z Unii Europejskiej są dofinansowania do proekologicznej odzieży, korzystasz z tego czy może Twoje działanie w tym kierunku ma podłoże ideologiczne?

Niestety nie korzystam z dofinansowania ze względu na limitowaną i małą ilość produktów. Chodzi tutaj przede wszystkim o możliwość wyboru. Organiczne materiały są jak wiemy droższe i aktualnie w naszym kraju ciężko z ich dostępnością. W ofercie są koszulki wykonane z bawełny organicznej, ale mam nadzieje, że w przyszłości znajdzie się więcej produktów TSMN ze znaczkiem ‚eco’.

Nie można tutaj pominąć naszych okularów wykonanych z drewna. Każde drzewo poświęcone na produkcje tych okularów jest w pełni dojrzałe i przesadzane tak, aby kontynuować dalszy jego cykl. Warto też dodać, że wszystkie nadruki wykonuję farbami wodnymi nieszkodliwymi dla środowiska i wszystkie materiały wykorzystane do produkcji posiadają znak OEKO-TEX i WRAP. Materiały te są wolne od substancji szkodliwych, mających wpływ na zdrowie człowieka. Są wyprodukowane w warunkach humanitarnych i według norm etycznych.

Mocno siedzisz w BMX, ale mało go widać w kolekcjach i lookbookach. Proste pytanie – dlaczego?

BMX to mocno zakorzeniona rzecz w życiu brandu. Sam jeżdżę na małych kółkach i jest to coś więcej niż tylko sport. Zajawka, sposób na życie i oderwanie od codzienności. Wszystko to współgra z TRANSMISSION. Jak sam się przekonałem, że dzięki bmx eksploracja nowych miejsc i poznawanie nowych ludzi to coś spójnego z tym sportem. Dlaczego mało go widać? Tak jak nie skupiam się w lookbookach na przedstawieniu produktów tak nie chce bić drzwiami i oknami z bmx. Może to wynika z tego, że nie lubię zamykać się na jedną dziedzinę. Uwielbiam poszerzać swoje horyzonty zainteresowań i inspiracji.

Możesz zdradzić, na kiedy planujesz kolejną kolekcję, co się w niej znajdzie oraz co tym razem będzie motywem przewodnim?

Szykuje zimową kolekcje, ale niestety ciężko mi określić termin jej wydania. Lubię trzymać w niepewności do końca dlatego nie mogę nic więcej zdradzić.

W przeciągu ostatnich dwóch lat, czyli mniej więcej od powstania firmy, wydałeś tylko 4 kolekcje, skąd taka nieregularność? 

TSMN narodziło się w 2008 roku, więc ponad 4 lata temu i wydałem więcej niż 4 kolekcje. TSMN to chęć pokazania, że można branże fashion traktować w nieco inny sposób. Nieregularność wynika stąd, że zajmuje się czymś innym na co dzień. Prowadzę małą pracownie graficzną i drukarnie ZEPELIN. To ona pochłania mi najwięcej czasu. Poza tym lubię podcinać skrzydła marce i trzymać ją na tym ‚podziemnym’ levelu. Kto wie, może TRANSMISSION stanie się kiedyś moim głównym celem.

(pytanie bazowało na ilości lookbooków na ich www, tak czy siak niezłe faux pas z mojej strony heh)

Co uznajesz za mocne produkty w swoich kolekcjach, z czego zrezygnujesz i czy jest jakiś produkt, z którym chciałbyś spróbować?

Na pewno mocnym produktem są t-shirty, są one zajebiście skrojone i wykonane z najlepszej bawełny. Do tego projekty grafik nad którymi potrafię naprawdę długo pracować. Staram się zawsze tak dobrać produkt, aby jego limitowana ilość zawsze znalazła swojego odbiorcę. Na pewno w naszych przyszłych kolekcjach poczujecie powiew dawnych lat i powrót do ręcznego rzemiosła. Aktualnie pracuję nad lekko zmodyfikowanymi nakryciami głowy. Chciałbym dać ludziom wybór i złamać tą ‚szarość’ snapbacków.

Jakie są plany na najbliższe dwa lata, w jakim kierunku pójdziesz?

Moja marka została doceniona za granicą i myślę, że to jest ten kierunek. Staram się tworzyć rzeczy oryginalne nie tylko na rynku polskim. Zdaję sobie sprawę, że należy jakieś tempo w tej branży utrzymywać, ale nie to jest najważniejsze. Każdy produkt musi być najwyższej jakości i maksymalnie dopracowany. Wierzę w stwierdzenie, że ktoś gdzieś szuka właśnie takiej rzeczy, jaką oferuję.

PYTANIE OD FANÓW – Mam prorocze pytanie, co będzie jak trend leśnych dziadów się skończy (chodzi o lookbooki robione na łonie natury) i będzie już passe, co będzie dalej?

Bez komentarza…

Parę słów od Was do czytelników The Illest

Jestem zadowolony, że dużo z Was utożsamia się przede wszystkim z marką, a nie tylko z produktami. Dumnie noście produkty TRANSMISSION, cieszcie się życiem i dużo podróżujcie!

Stay Wild!