Kiko Kostadinov nie projektuje ubrań — tworzy opowieści. W kolekcji na wiosnę i lato 2026 roku przenosi nas na fikcyjną wyspę, gdzie dzień rozwija się przez materiał, formę i światło.
Pokaz podczas Paris Fashion Week to intymna podróż, którą zaczynamy w porannej ciszy. Twill w paisley, bawełny, piżamowe sylwetki inspirowane bułgarskim wojskiem — wszystko pachnie nostalgią.
W południe tempo przyspiesza. Stretchowe twille, kombinezony z denimu i techniczne kurtki pokazują warsztat Kostadinova w tworzeniu funkcjonalnej, nowoczesnej odzieży. Wieczór przynosi perfekcyjnie skrojone garnitury z Japonii, zdekonstruowane marynarki i spodnie z głębokimi zakładkami.
Największe wrażenie robią tkaniny. Farbowania inspirowane glazurami z Yomitanu, przemyślane faktury, odważne kontrasty. Akcesoria? Torby nawiązujące do bułgarskich dud i powrót kultowych ASICS Tabi Runners z gradientowym wykończeniem.
To nie moda. To stan umysłu.














































