
Już niedługo 8 marca, czyli międzynarodowe święto nazwane Dniem Kobiet, jak się okazuje niespodziankę będziemy miały także od amerykańskiego giganta Nike. To właśnie na ten dzień zaplanowana jest premiera kolejnej odsłony biegowego modelu Nike Flyknit Racer. Oficjalna nazwa kolorystyki, którą za chwilę Wam przedstawię to „Goddess”. Choć niektórzy mówią na te buty „Triple White”.
Zanim przejdziemy do testów i recenzji postaram się opowiedzieć Wam pokrótce o modelu Nike Flyknit Racer i o technologii, która się tutaj pojawia.
▶︎▶︎▶︎ Premiera butów Nike Flyknit Racer „Goddess” jest 8 marca, a kupisz je w .
Co to jest Flyknit, co to jest Flywire?
Flyknit to technologia stosowana w kilku modelach butów Nike, która zaliczyła swój debiut w 2012 roku. Śmiało można powiedzieć, że jest to dość nowa technika. Wszystko zaczęło się od Olimpiady właśnie w tym roku, która odbyła się w Londynie. Ekipa z Beaverton w Oregonie wynalazła przędzę, którą specjalnie przygotowano do wyczynowych i specjalistycznych butów biegowych oraz treningowych. Cechy tej przędzy, czyli Flyknitu sprawiają, że buty mogą być ultralekkie, przewiewne i przy tym bardzo wytrzymałe. Cholewka wykonana w tej technologii jest praktycznie bezszwowa. Do cech, które wymieniłam wcześniej można jeszcze dodać to, że dzięki różnym splotom włókien cholewka idealnie opina i stabilizuje naszą stopę. Zresztą zobaczcie na zdjęcia poniżej – luźniejsze sploty są w obszarach, gdzie potrzebna jest większa elastyczność czy też wentylacja. Natomiast gęstszy splot pojawia się w miejscu, gdzie potrzebne jest wsparcie jak chociażby boczna część toeboxa czy tył buta.
Jednak to nie wszystko! Oprócz Flyknitu pojawia się tutaj także technologia nazwana Flywire. Co to takiego? Otóż są to celowo rozmieszczone włókna, których zadaniem jest mocowanie podeszwy i przytrzymywanie stopy we właściwym miejscu podczas ruchu. Gdy zaciągniemy sznurówki to zaciągamy również Flywire, który opina naszą stopę wraz z całą cholewką. Zastosowanie tych nitek również ma wpływ na wagę buta, dzięki nim w tym przypadku Racery są lżejsze.
Jak już wspomniałam buty Nike Flyknit Racer to typowe biegówki, które z czasem przyjęły się także jako buty lifestyle’owe, czyli do chodzenia na co dzień. Designerzy zamontowali w podeszwę kilka ciekawych rozwiązań. Jednym z nich jest na przykład poduszka gazowa Air Zoom w przedniej części buta czy podeszwa środkowa stworzona z pianki Phylon. Ta ostatnia sprawia, że czujemy się w butach lekko i komfortowo.
Recenzja Nike Flyknit Racer
Po dość treściwej charakterystyce samego modelu i wszystkich udogodnień, które pojawiają się przy tych butach czas na krótką recenzję. Przedpremierowo wpadły do mnie buty Nike Flyknit Racer „Goddess”. Jest to dość specyficzne wydanie, a to z kilku względów. Pierwszy z nich to to, że chyba pierwszy raz w historii tego modelu Swoosh, który znajduje się na bocznych panelach nie jest widoczny. Przynajmniej nie na pierwszy rzut oka. Natomiast druga sprawa to sama kolorystyka. Przyznacie sami, że całe białe buty to dość mało komfortowa sprawa. Jedno wyjście na spacer i buty są do czyszczenia, a przy cholewce z Flyknitu doczyszczenie tego typu zabrudzeń może nie być łatwe. Tak czy siak na pewno wariant „Goddess” jest wyjątkowy i inny niż poprzednie wydania, co według mnie jest dużym atutem. Nike Flyknit Racer to buty, które według mnie każdy sneakerhead musi mieć w swojej szafie. Jak już wspominałam wcześniej – nie musisz być fanem biegania, żeby się w nich zakochać.
Jak przedstawiają się kolory? Choć może zdjęcia nie końca to przedstawiają, ale mamy tutaj do czynienia z trzema odcieniami białego. Inny odcień jest na podeszwie, jeszcze inne na cholewce i na Swooshu. Od zżółkłego odcienia, po „normalną” biel i tę bardziej czystą i mocną. Super sprawa! Wszystko postaram się przedstawić Wam na zdjęciach.
Jaki rozmiar butów Nike Flyknit Racer wybrać?
Teraz zapewne w Waszych głowach pojawia się pytanie jaki rozmiar Nike Flyknit Racer wybrać lub jak fitują Nike Flyknit Racer? Tutaj sprawa się trochę komplikuje. Ja osobiście wychodzę z założenia, że lepiej wybrać odrobinę większe buty i kupić do nich wkładkę lub ubrać grubszą skarpetkę niż męczyć się w za małych butach. Na szczęście mam porównanie w kilku rozmiarach i mogę spróbować Wam doradzić. Na codzień w Nike wszystkie buty mam w rozmiarze 40,5 co przekłada się na wkładkę o długości 25,5 cm. Z racji tego, że Flyknit opina dość mocno stopę zawsze brałam Racery o pół rozmiaru większe i były idealne. Widoczne tutaj Nike Flyknit Racer „Goddess” dostałam w TTS (True To Size), czyli wkładka o długości 25,5cm (40,5) i są dobre.
WNIOSEK: Jeśli w jakichkolwiek butach, które nosiłeś/aś do tej pory nie masz problemu z cholewką, a Twoja stopa jest raczej uniwersalna. Beż żadnych haluksów czy innych uprzykrzających nam życie problemów to na spokojnie wybierz swój rozmiar. Jeśli natomiast Twoja stopa jest większa, a w niektórych butach czujesz, że są opięte to bierz od pół do całego rozmiaru większe. Zawsze zachęcam jednak w miarę możliwości do przymierzenia butów w sklepie stacjonarnym.
Jeśli dotrwałaś/eś do tego momentu to bardzo się cieszę, mam nadzieję, że pomogłam i zachęciłam Was do wybrania właśnie modelu Nike Flyknit Racer. Jeśli chodzi o rozmiarówkę, na szczęście te buty są uniseks, czyli zarówno kobieta jak i mężczyzna znajdą odpowiednią parę dla siebie.








