
Czym jest The Avenue i kto to tworzy?
tworzą ludzie, którzy z sukcesami pomagali rozwijać Unhuman i szukali nowych wyzwań oraz nowy team ludzi, którzy specjalizują się w modzie oraz markach, które prezentujemy w naszym sklepie. W tej chwili to rozwijający się sklep internetowy oraz dystrybucja zagranicznych marek na terenie Polski czyli The Avenue Distribution. Pomysł narodził się w mojej głowie około 1,5 roku temu a kropkę nad i postawiło dołączenie do nas Bartka Romańca, m.in. dzięki którego wiedzy i zaangażowaniu możemy cieszyć się markami, które w Polsce do tej pory nie miały szansy się pojawić oficjalnie.
Może nie wszyscy wiedzą, ale The Avenue powstało dzięki Unhuman, a może raczej się z niego wyodrębniło. Dlaczego zdecydowaliście się na taki krok i jak z perspektywy czasu oceniacie ten ruch?
Muszę przyznać, że debata na temat ujawniania powiązań między sklepami była długa i burzliwa. Segmenty rynku, w których funkcjonują obydwa sklepy różnią się i zastanawialiśmy się czy klienci zaakceptują koneksje z bardziej młodzieżowym Unhuman. Ostatecznie wygrała opcja, że nie ma co ukrywać, że obydwa sklepy to jedna firma. Jesteśmy dumni, że unhuman.pl i jego poboczne projekty są na tyle silne, że pozwoliły nam realizować i rozwijać następne pasje. The Avenue powstało ponieważ zauważyliśmy w pewnym momencie, że asortyment i marki w unhuman.pl nie do końca się ze sobą godzą. Pierwsze 6 miesięcy funkcjonowania sklepu jest bardzo obiecujące i uważam, że podjęliśmy słuszną decyzję.
Zanim powstał sklep online rozpoczęliście bardzo sprawnie reklamę na Facebooku zdobywając na starcie kilka tysięcy idealnie spersonalizowanych potencjalnych klientów. Jak ważna jest dla Was promocja w Social Media? Jak to u Was wygląda, tylko FB czy działacie także w innych miejscach?
Social media są potężnym narzędziem do promowania jakiejkolwiek działalności i jeżeli komunikacja z potencjalnymi klientami jest prowadzona profesjonalnie to potrafią doskonale uzupełniać tradycyjne formy kontaktów sklep-klient. Promocję przez facebooka, instagram traktujemy poważnie i cieszę się, że pomagają nam w tym prawdziwi fachowcy. Obserwujemy uważnie jakie nowe media nabierają siły (np. Pinterest) i jeżeli uznamy, że warto to na pewno się zaczniemy w nich udzielać.
Jak było na początku, tylko sklep z ciuchami a buty wyszły w praniu, czy być może było to z góry zaplanowane działanie?
Staramy się specjalizować w odzieży – w tym czujemy się mocni. Buty to naturalna konsekwencja rozbudowy asortymentu, są dla nas bardzo ważne, ale nie są priorytetem. Naczelny sneakerhead czyli Bartek Romaniec pracuje intensywnie nad rozbudową tego działu w naszym sklepie.
Jakie macie plany na najbliższy powiedzmy rok, może dwa lata? Jakich marek możemy się spodziewać, z czego zrezygnujecie?
Planów jest cała masa, zarówno dla sklepu detalicznego jak i rozwoju naszych marek dystrybucyjnych. W chwili obecnej jesteśmy nadal w fazie zatowarowania i na wiosnę 2015 roku będę mógł powiedzieć, że mamy naprawdę co zaoferować. Cały czas testujemy co polski rynek jest w stanie zaakceptować i w jakich cenach. Wiemy już jakie marki nie mają racji bytu w naszym sklepie – ogólnie powiem, że nasz rynek jest stosunkowo zachowawczy i bardzo wrażliwy na cenę. Jeżeli chodzi o ciekawostki, które się u nas pojawią to będzie to już bardzo niedługo oficjalnie i premierowo w Polsce Black Scale oraz najprawdopodobniej Herschel Supply Co. Cieszymy się również z polskiej dystrybucji KangaROOS – marka na pewno się u nas pojawi. Interesujemy się też mocno Palace Skateboards, Patta…i całą masą innych.
Mieliście już kilka razy akcję ze sklepem tymczasowym w Poznaniu, jak wyszło i jak to będzie wyglądało w przyszłości? Czy wejdziecie z tym w inne miasta czy może otworzycie coś na stałe w Poznaniu?
Sklepy pop-up to bardzo ciekawa opcja na badanie rynku i budowanie hype’u. Akcje, które przeprowadziliśmy uważam za udane, choć na pewno można to było przeprowadzić jeszcze lepiej. Co do sklepu stacjonarnego to cały czas trwają w firmie rozmowy na ten temat: nad miastem, nad formą itp. Jedno jest pewne: solidny i dobrze zaopatrzony sklep to „praca na cały etat” musi więc być zaplanowany w najdrobniejszym szczególe. Ogólnie jesteśmy na tak, ale żadne konkretne decyzje jeszcze nie zapadły.
Wiem bezpośrednio od kilku źródeł, właścicieli sklepów, że bacznie Was obserwują, dziwią się mocnemu zatowarowaniu, wejściu w mało znane na polskim rynku marki. Chcecie na starcie zdominować rynek? Nie boicie się porażki, nadmiernego zamrożenia środków pieniężnych w towarze?
W miejscu w jakim znajduje się rynek e-commerce w Polsce nie ma już miejsca na półśrodki. Inwestycje muszą być poważne jeżeli chcesz być traktowany poważnie. Ryzyko zawsze istnieje, ale zdecydowaliśmy je podjąć i spróbować trochę nadgonić dystans jak dzieli nas od Europy i reszty świata. Jeżeli popełniamy gdzieś błąd to naprawiamy go promocjami, wyprzedażami i temu podobnymi akcjami. To normalne, spotykane wszędzie praktyki. Każdy zakup towaru obarczony jest ryzykiem i podejmujemy je codziennie, ale jeżeli robisz coś z pasją, grasz fair i jesteś konsekwentny to szansa na sukces jest duża. Za ryzykiem musi iść też profesjonalna obsługa klienta (osobiście mam na tym punkcie fioła), terminowe dostawy i szybka reakcja na zapotrzebowanie na rynku.
Z miesiąca na miesiąc powiększacie także dystrybucję niektórych marek na Polskę, możesz przybliżyć ten temat? Jak bardzo to pomaga w prowadzeniu sklepu? Czy w najbliższym czasie ogarniecie kolejne marki lub przejmiecie dystrybucję od innych?
Marki, których pojawienie się w naszej dystrybucji to wiadomość, że jesteśmy poważnie traktowani przez partnerów z całego świata. To kolejny sygnał, że robimy coś dobrze, że rozumiemy trendy w światowej modzie. Nie jest łatwo bo przeważnie nie sprzedajemy produktów masowych i tanich, a producenci, którzy nam zaufali maja bardzo określoną wizję dostępności swoich produktów w odpowiednich sklepach. Tak się buduje markę i szacunek do niej. Dystrybucja do innych sklepów pomaga w zrozumieniu potrzeb polskich klientów streetwear’u. Nasz najnowszy nabytek to kultowa australijska marka, producent środków do stylizacji i pielęgnacji czyli Uppercut Deluxe. Bardzo się z tego powodu cieszymy. Nie planujemy żadnych przejęć-to nie w naszym stylu i nie jesteśmy tym zainteresowani.
Odwiedzacie zapewne targi w Berlinie, czytacie i przeglądacie Internet, a także katalogi z przyszłymi kolekcjami. Jakich możemy się spodziewać trendów, co będzie grane za pół roku, co za rok, a co odpadnie?
Targi to bardzo ważny moment każdego roku. To tu można zobaczyć najważniejsze marki z przyszłymi kolekcjami i ocenić jak będzie wyglądał najbliższy rok w modzie street’owej. Wszystko wskazuje, że adidas i Puma mają mocny pomysł na 2014 rok. Można również zauważyć delikatny powrót do krojów regular oraz kolorystyki navy (granat). W każdym katalogu na rok 2014 znajdują się czapki 5 panel oraz bucket hat’y. Widać też sporo jerseyów wzorowanych na hokeju i footbal’u amerykańskim oraz własnych, autorskich wariacji na temat camo (które wydawałoby się, że już się po raz kolejny przejadło). Ja osobiście jestem zmęczony chinosami.
Kilka słów od Was do czytelników The Illest…
Drodzy czytelnicy : to od Was zależy jak będzie wyglądał streetwear w Polsce. Zadawajcie pytania, sugerujcie i mówcie co Wam się podoba – solidny sklep przyjmuje takie uwagi na serio i często podejmuje na ich podstawie działania.
Filip Nowak
Co-Owner
Unhuman.pl





