
adidas przechodzi mocne zmiany wewnętrzne. Najpierw zrezygnował jeden z najważniejszych ludzi w firmie – Eric Liedtke, a teraz zamykają fabryki z robotami w USA i Niemczech.
W ostatnich latach adidas uruchomił tak zwane Speedfactory, czyli fabryki, w których produkcja butów była mocno zaawansowana technologicznie i zdominowana przez roboty. Miało to zmniejszyć koszty, a przede wszystkim przyspieszyć / skrócić łańcuch dostaw do klienta, jak i samą produkcję oczywiście.
Dodatkowo, dzięki lokalizacji produkcji w Niemczech i USA marka była w stanie uniknąć wzrostu płac w Azji i wyższych kosztów wysyłki. adidas pierwotnie planował stworzyć różne fabryki zasilane robotami na całym świecie, ale wygląda na to, że ten model wydaje się zbyt kosztowny.
„Wiedza, którą zdobyliśmy podczas konfigurowania i obsługi Speedfactories, była możliwa dzięki konstruktywnej współpracy z Oechsler i tamtejszym zespołem. Dzięki temu jesteśmy pionierami nowych procesów produkcyjnych, w tym znacznego skrócenia czasu produkcji obuwia sportowego ”- powiedział Martin Shankland, dyrektor Adidas AG. „Bardzo żałujemy, że nasza współpraca w Ansbach i Atlancie dobiegła końca i dziękujemy wszystkim uczestnikom projektu za ich zaangażowanie”, kontynuował Shankland. „Jednocześnie z przyjemnością kontynuujemy współpracę z Oechsler w innych obszarach, szczególnie w zakresie zaawansowanego drukowania 4D”.
Po zamknięciu fabryk Ansbach i Atlancie, niemiecka marka planuje przekazać niektóre spostrzeżenia odkryte przez te fabryki do swoich zakładów produkcyjnych w Azji – ten ruch ma im zapewnić „większą oszczędność i elastyczność”.
adidas oświadczył, że produkcja SPEEDFACTORY zakończy się najpóźniej do kwietnia 2020 r. adidas będzie nadal testować nowe metody produkcji w Niemczech, podczas gdy ich dostawcy w Azji wykorzystają odkrycia w procesie produkcji.
