Siema! Przedstaw się proszę i opowiedz coś o sobie pokrótce

Cześć, mam na imię Dominik, pewnie większość kojarzy mnie jako @Chef_Sneakerhead z Instagramu. Mam 29 lat i pochodzę z Jastrzębia-Zdroju.

Z racji tego, że to początek wywiadu to może napisz jak zaczęła się cała ta przygoda z kicksami i skąd takie zainteresowanie?

Od najmłodszych lat byłem zakręcony na punkcie butów. Pamiętam, że każde zaoszczędzone lub zarobione drobne pieniądze przeznaczałem na jakaś nowa parę butów – oczywiście nie wgłębiając się w historie danego modelu – jak na dzieciaka przystało.

Kulminacyjnym momentem był wyjazd na praktyki na grecką wyspę Rodos, gdzie podczas zwiedzania w czasie wolnym od gotowania, natknąłem się na sklep Opera D’Arte a w nim Nike x Parra Air Maxim 1. Widziałem je gdzieś w sieci przed wyjazdem, więc ogromnym zdziwieniem było napotkanie ich w małym sklepiku greckiej wyspy. Była to ostatnia para i to w moim rozmiarze – musiałem ją mieć.

Wywiad z Chef Sneakerhead1- Wywiad z Chef Sneakerhead9

Jakbyś opisał swoją kolekcję? Co w niej dominuje, jakie marki i rodzaje butów? I standardowe pytanie: ile tego wszystkiego masz?

Kolekcja wg mnie nie jest duża, staram się jakoś prowadzić selekcje, niestety jest za dużo pokus na rynku. Na dzień dzisiejszy strzelam, że jest to ok 80 par. Przestałem już liczyć, bo nie ma to najmniejszego sensu.

Większość par to Jordany I,III,IV, ostatnimi czasy zaczęło wpadać trochę parek ze stajni Adidasa – UB oraz Yeezy ze względu na mega wygodę, a nie ‚hype’. Reszta to pojedyncze pary różnych modeli, od Presto, Air Max, Puma, AP1, kończąc na Kangaroos. Kupuje te, które dla mnie są wizualnie odpowiednie. Nic nie dzieje się przypadkiem – buty mają być dla mnie, a nie dla kogoś.

W tym momencie w swojej kolekcji posiadam kilka parek, z których jestem na prawdę bardzo dumny, a są to:

Jordan I: Bred i Royal z ’01, Shadow ’09, SBB ’15
Jordan 2: Just Don ‚Beach’ ’16
Jordan III: Mocha ’01, Fear Pack ’13
Jordan IV: Black Cat ’06, Bred ’99, Cool Grey ’04, Fear Pack ’13
Jordan VI: Infrared ’00 x2
+ kilka par yzy ze względu na komfort użytkowania.

W tym roku przeprowadziłem się do Londynu, więc niestety limit par, które moglem zabrać, a właściwie zastał narzucony przez moją drugą połówkę (Gaba – która wspiera mnie przy każdym nowym projekcie), ze sobą wyniósł 25 par, reszta czeka grzecznie w boxach w Warszawie na swoją chwilę.

Zajmujesz się customem. Skąd pomysł, zainteresowanie i gdzie się tego uczysz, kogo podpatrujesz?

Zajmuje to trochę za dosadne słowo, to zajawka dla samego siebie. Zaczęło się od doubla Jordan IV Cool Grey ’04 – jedna para była w gorszym stanie, więc chciałem coś z tym zrobić. Zacząłem przeglądać filmiki randomowych customerów na youtube oraz oficjalnego kanału farb Angelus. Długo się nie zastanawiając skompletowałem odpowiednie farby/narzędzia (tutaj z pomocą przyszła multirenowacja.pl, od której mamy możliwość ogarnięcia wszystkiego co związane jest z customem/renowacją obuwia) i przystąpiłem do działania.

Gdzieś z tyłu głowy siedziały mi J4 x Undefeated, ale nie lubię powielać schematów, więc kolory zostały dobrane pod kolor rękojeści moich ulubionych japońskich noży, którymi na codzień pracuję w kuchni. Nie chciałem również tylko pomalować butów i mieć tego z głowy. Olśnienie przyszło wraz z przypadkowym zadarciem nubuku – nie było innego wyjścia i zacząłem przecierać buty w wielu miejscach, co dało bardzo przyjemny efekt finalny. Dodatkowo wpadłem na pomysł własnego logo, które teraz jest już moim znakiem rozpoznawczym. Nauka na własnych błędach jak widać popłaca.

Wywiad z Chef Sneakerhead1 Wywiad z Chef Sneakerhead2

Na jakim modelu najlepiej Ci się pracowało, a przy którym miałeś ciągle pod górkę. Na co patrzysz wybierając model do swojego nowego customu?

Najłatwiejszym modelem, nad którym pracowałem to Jordany III, mało skomplikowanie linie, które można precyzyjnie wykończyć. Sporo komplikacji przyniosły mi wbrew pozorom Jordany 1, ale to ze względu na kombinacje z pigmentami termochromowymi, które zmieniają kolor pod wpływem temperatury. Samo ogarnięcie pigmentów i uzyskanie odpowiedniego efektu na skórze trwało prawie miesiąc, nie licząc czasu na wyrobienie stempla do wypalenia logo. Efekt możecie zobaczyć na moim instagramie.

Jednakże na dzień dzisiejszy to IV spędzają sen z powiek podczas malowania, dużo elementów, które trzeba zabezpieczyć, zanim zamaluje się poprzednie. Metry taśmy malarskiej wokół stanowiska pracy i mina mojej dziewczyny podczas tych akrobacji jest bezcenna :)

Modele, które wybieram pod customy to odpowiednio moje ulubione parki Jordana, w kolejności IV,I,III. Niedługo zacznę prace nad customem Jordanów VI, dla ważnego sneakerheada w UK – czuję, że wtedy będzie jeszcze ciekawiej.

Jak wygląda cały proces. Skąd czerpiesz inspiracje, jak się przygotowujesz, ile to trwa?

W pierwszej kolejności szukam modelu w swoim rozmiarze, staram się wyłapać konkretnego steala w dobrym stanie – w końcu i tak całkowicie zmienię kolorystykę pod swoje upodobania, więc potrzeba wywalania extra pieniędzy nie wchodzi w grę.

Wszystko to spontan który rozwija się z minuty na minutę. Podczas pracy wpadają nowe pomysły i techniki, które tak na prawdę sam opracowywuję. Z każdą parą uczę się czegoś nowego, może w przyszłości to zaowocuje.

Do tej pory pod custom wlatują tylko Jordany, ale kto wie, co jeszcze wpadnie mi w ręce.

Wywiad z Chef Sneakerhead4

 

Jak wspominałem wcześniej, inspiracja do pierwszego customu IV x Chef Sneakerhead są rękojeści japońskich noży którymi pracuję, upper to kolorystyka mahoniu, wpadającego w brąz w zależności od padającego na nie światła + ciemny kremowy kolor na midsolu. Efektowne przetarcia po całości butów oraz językach. Ukończenie projektu trwało ponad tydzień, siadałem do niego przed i po 12 godzinnych zmianach pracy na kuchni. Po wrzuceniu tej pary w facebookowe forum zawrzało, usłyszałem wiele miłych słów. Kilka dni poźniej odezwał się do mnie właściciel CL20, który zaproponował wystawienie ich w ich sklepie, za co jestem bardzo wdzięczny, biję wysoką piątkę Adamowi Kruczkowi (@50production) za mega sesje zdjęciową, którą wtedy wykonał!

Wywiad z Chef Sneakerhead10

Drugi z kolei to projekt Chef Sneakerhed Sand – kolejne IV, tym razem baza to Dunk From Above.

Inspiracja tego projektu to wspomnienia z plaży na Rodos gdzie spędziłem pól roku na stażu w kompleksie hotelowym. Upper w piaskowym kolorze, przechodzący w delikatne brązy. Dopełnieniem był efekt piaskowania farby na lace holderach.

Wywiad z Chef Sneakerhead14 Wywiad z Chef Sneakerhead15

Trzecim projektem to Jordan I x Chef Frags.

Bardzo, ale to bardzo chciałbym w przyszłości mieć Fragmenty w swojej kolekcji wiec na taśmę jako baza wleciały I Yin Yang. Szukanie pigmentów było bardziej skomplikowane niż sądziłem, ale w końcu się udało. Buty zmieniają kolor z kolorystyki fragment pod wpływem temperatury na bazowy biały kolor, a białe elementy świecą w nocy – sztos i to mój własny, z nich jestem mega zadowolony bo poświęciłem im najwięcej uwagi.

Wywiad z Chef Sneakerhead13

Czwarte to Jordany III x Chef & Pork o jakże „świńskim” kolorze różu, którego totalnie brakowało w mojej kolekcji kicksów – kocham świnie, czy tam wieprzowinę ;) Jako baza posłużyły Wolf Greye. Pomalowanie ich jedynie kolorem byłoby zbyt proste, wiec nie tracąc czasu zacząłem szukać skóry cielęcej o krótkim włosiu, znalazłem kuśnierza, który podjął się podszycia języków w/w skórą i zrobił to mistrzowsko! Zeszlifowanie jumpmana z heel taba i podmianka na własne 3d logo dopełniło całość. Sznurowe lejce i czarne aglety zamknęły cały projekt.

W tym projekcie pomogło tak na prawdę kilka osób – Szrejder, który przeprojektował logo (+plakaty), aby nadawało się do druku 3D, a za sam druk „Chefa” na heel tab był – Michał Semczuk z @fp_3d. Wielkie dzięki Panowie!

Wywiad z Chef Sneakerhead11

Kilka słów o piątym customie. Baza to IV Pure ’05. Podczas realizacji tego projektu miało miejsce w moim życiu kilka stresowych i nerwowych sytuacji z czego zrodziła się bardziej militarna kolorystyka.

Na samym początku w ruch poszła szlifierka modelarska, którą usunąłem w większości warstwę farby, aż do litej skóry. Wyrwany heel tab, na miejsce którego wskoczyłem ja – a raczej moje logo 3d, drugi heel tab również został potraktowany jak na polu bitwy – zdarty na maksa. Na językach i boku butów, zamiast gumowych kratek pojawiły się czarno-zielone filcowe elementy. Czarne lejce i aglety dodają im zadziornego charakteru.

Ostatni custom to 2h zabawa na warsztatach Nike INC. c/o Virgil Abloh x Michele Lamy w Londynie.

Dostanie się tam graniczyło z cudem, a jednak! Wraz z drugą połówką dostaliśmy się na owy warsztat. Prowadzącą była Michel Lamy – żona Ricka Owensa.

Ze względu na to wykorzystałem element z opony samochodowej, śruby, nakrętki, był to najszybszy custom z moim życiu, mimo tego dostałem pochwały od samej Michele i Virgila, co napędza mnie teraz do kolejnych projektów.

Wywiad z Chef Sneakerhead8 Wywiad z Chef Sneakerhead

Czym charakteryzuje się dobry custom? Wystarczy zmienić kolory, czy wolisz popracować nad akcentami, a może całkowicie wymienić materiały?

Dobry custom to taki, który po ukończeniu oddaje jakieś emocje customizera i to co to co siedzi w jego głowie. Jest dużo chłamu w sieci, na który nawet nie można patrzeć, ludzie próbują swoich sił, ale bez zdolności manualnych, projekty lądują w koszu lub na dnie szafy. Gdybym miał jakiekolwiek doświadczenie jako szewc odważyłbym się na dużo więcej, ale bez tego próbuje każdej możliwej opcji, narzędzi, materiałów, które w życiu codziennym widzę i potrafię wykorzystać.

Najważniejsze są detale, im więcej czasu i uwagi im poświecimy, tym efekt ukończonego projektu będzie bardziej piorunujący. Zmieniające kolor farby, własne metki z logo, stemple zaprojektowane specjalnie pod dany custom, takie rzeczy uważam za najsmaczniejsze.

Jaki będzie Twój następny model, którego wybierzesz do swojego projektu, a jakiego nigdy nie przerobisz (model, kolorystyka itp)?

Upodobałem sobie bardzo Jordany IV, ze względu na podwyższony stopień trudności customowania, ale jeśli wpadną w ręce inne modele to chętnie podejmę się wyzwania. Przecież nie mam nic do stracenia – to w dalszym ciągu tylko buty.

Chyba nie ma modelu „nie do przejścia”, więc mógłbym podjąć się każdego, ale pewnie nie bede odczuwał aż tak dużej satysfakcji, jak przy dotychczasowych modelach.

Wywiad z Chef Sneakerhead5

Wywiad z Chef Sneakerhead7

Wiemy, ze jesteś również kucharzem. Opowiedz coś o tym. Czy przemycasz coś z kuchni i gotowania do swoich projektów, jakieś inspiracje i pomysły? Czy jednak oddzielasz te dwie kwestie całkowicie?

Tak jest, dokładnie to kucharz z zamiłowania. Gotowanie zaszczepiła we mnie moja babcia, bo wiele czasu w młodości spędzaliśmy razem i tak już zostało. No i oczywiście wspaniała Mama, która wiernie mi kibicuje w kulinarnych podbojach. Po technikum gastronomicznym, ukończyłem WSHiG w Poznaniu i tak jakoś leci w sumie 10 lat przy patelniach.

W w/w pytaniach przemyciłem już kilka informacji na ten temat, ale tak – łącze swoją prace z pasją jak tylko mogę. Mam nadzieję, że niedługo wprowadzę jakieś elementy prosto z kuchni w swoje projekty. Moja profesja to nie tylko praca, tak na prawdę każdy z kucharzy to artysta, który tworzy sztukę na talerzu, a ja trochę tą działalność rozszerzyłem.

W głowie mam plan i dążę do jego realizacji, wtedy połączę prace z pasją i będę spełniony, więc życzcie mi wytrwałości w dążeniu do celu!

Kilka słów do czytelników The Illest

Dzięki za poświęcony czas, każdemu czytelnikowi, oraz redakcji za chęć przeprowadzenia ze mną wywiadu. Przyznam się, że nawet się tego nie spodziewałem!

Każdemu kto chce zrobić swój własny custom, niech próbuje swoich sił, to super zajawka i możliwość impresji siebie!

Jako Chef, każdemu życzę smacznych nowych pick-upów! Zapraszam na @chef_sneakerhead


My również dziękujemy i życzymy skreślenia wszystkich pozycji z Wishlisty!

Dominik to nie jedyny sneakerhead w Polsce, z którym rozmawialiśmy – sprawdź pozostałe wywiady.

Reklama
air jordan