- Reklama -Air Jordan 1Air Jordan 1
Strona głównaArtykułyFelietonDlaczego Kendrick Lamar w Nike to korzyść dla wszystkich?

Dlaczego Kendrick Lamar w Nike to korzyść dla wszystkich?

Jakiś czas temu sneakersowy i rapowy świat obiegła wiadomość, że raper Kendrick Lamar porzuca umowę z Reebok Classic i podpisuje nową współpracę z amerykańskim gigantem – Nike Sportswear.

Ale co to oznacza dla nas, a co dla samego Nike i oczywiście Kendricka Lamara? Tego dowiecie się z poniższego krótkiego artykułu, który mam nadzieję, że dogłębnie wyjaśni Wam tezę zawartą w tytule tego wpisu. Zresztą podobny temat poruszałem przy okazji artykułu o współpracy na linii Skepta x Nike.

Zacznijmy może od początku. Po tym jak Kendrick Lamar wszedł na rynek muzyczny i wzbudził wielkie zainteresowanie na całym świecie, niektórzy oprócz muzyki i tekstów skupiali się również na tym co nosił na sobie. W tamtych latach raper z Compton woził się w butach Nike oraz w Jordanach, a nawet w Yeezy Red October (tych z Nike), w których wystąpił podczas 2014 NBA All-Star.

kendrick-lamar-nike-cortez

Po odniesionych sukcesach przyszła pora na dodatkowy hajs, który można było wyciągnąć obok działań związanymi z muzyką. Z ofertą przyszedł wtedy Reebok Classic, który znany jest z licznych kolaboracji i projektów tworzonych z raperami. Trzeba przyznać, że chyba nie ma takiej marki, która miałaby tylu raperów w swoim portfolio co 'Bok.

Jednakże początki nie były takie ciekawe. Kendrick Lamar w kawałku Control (z płyty Two Black Hippy), który pojawił bardzo znaczący wers, który mógł się nie spodobać nowym sponsorom, a teraz nabiera znaczenia na nowo:

„And I ain’t rockin’ no more designer sh**, white T’s and Nike Cortez”

 

Podczas tych kilku lat współpracy z Reebok Classic Kendrick Lamar przyniósł nam kilka kolaboracyjnych projektów w modelu Classic Leather oraz Club C. Jednakże po pierwszym dobrze przyjętym wariancie kolejne już tak nie chwyciły.

https://www.youtube.com/watch?v=g-saSmRnS1Y

Może dlatego, że były wtórne, że Reebok cały czas odgrzewał tego samego kotleta w postaci godzenia ze sobą dwóch gangów i jeżdżeniu tylko i wyłącznie na tym samym motywie / inspiracji przy każdym następnym projekcie. Może dlatego, że oprócz Classic Leather i teraz Club C nie miał dla niego nic więcej do zaoferowania. Nie oszukujmy, Reebok Classic ma kilka fajnych modelu, ale to nie jest tak bogate archiwum jak innych dużych marek.

Nienaturalne byłoby również promowanie przez rapera z Kalifornii starych koszykarskich butów, no bo co powiedziałby Kendrick – za dzieciaka grałem w takich więc fajnie, że je przywrócili do sprzedaży? Przecież przedstawiciel Compton ma 1,50 w kapeluszu. Poza tym cała ta współpraca była zrobiona tylko dla kasy, nie było w tym nic organicznego i naturalnego. Nie było w tym historii i powiązania jak przy okazji współpracy Skepty i Nike, gdzie brytyjski raper od małego kochał się w butach spod znaku Swoosha.

Kendrick przeskakuje z marki na markę niczym wielki LeBron James, który rozpoczynał w Cavs, załapał przygodę z sukcesami w Miami Heat, ale wrócił gdzie jego miejsce, do Cleveland. Podobnie K. Dot wraca tam gdzie jego miejsce – do Nike.

I przechodzimy do meritum tego artykułu. Dlaczego miłość na linii Kendrick Lamar Nike przyniesie na wiele dobrego?

Po pierwsze jest to naturalne i organiczne, ponieważ najlepszy żyjący raper od zawsze kochał brand spod znaku Swoosha i Jumpmana. Wspominał o tym w swoich wersach, ba nawet powstał cały kawałek na temat Michaela Jordana.

Kolejną bardzo ważną kwestią jest fakt pochodzenia rapera. Jego korzenie to Compton i Zachodnie Wybrzeże, gdzie królowały Nike Cortez. To była taka kalifornijska wersja Air Force 1, które królowały w Nowym Jorku. W Cortezach chodzono na ulicach, na salonach i na scenie. W Cortezach widzieliśmy Snoopa, Eazy E i wielu wielu innych legendarnych raperów z West Coast. W tych butach chodzili wszyscy.

Najlepsze jest to, że Nike podpisało umowę z raperem w 45 rocznicę powstania tego modelu! Przecież lepiej już nie mogli trafić. Teraz to tylko kwestia czasu jak obie strony wyciągną z tej współpracy tyle ile możliwe. Pojawiły się już nawet pierwsze wspólne projekty, choć na chwilę obecną jeszcze nie ma żadnego potwierdzenia co do premiery. Oczywiście odbyły się one na modelu Nike Cortez.

Jak na razie mamy dwóch zwycięzców tej współpracy. Nike bo zyskała jednego z najlepszych raperów w historii, którego szacunkiem darzą chyba wszyscy. Kendrick, bo w końcu może tworzyć projekty, które kocha od młodego, które są dla niego naturalne.

eazy-e-nike-cortez

A co z nami? Co zyskują kolekcjonerzy i zwykli klienci i fani amerykańskiej marki? Mam nadzieję, że bardzo dużo! Nie oszukujmy się, portfolio i archiwum Nike jest przeogromne. To nie są dwa trzy modele jak w Reeboku. Fakt, na początek poleci zapewne kilka projektów Nike Cortez, ale później? Później może być już tylko lepiej! Może nowe Air Force 1 stworzone samemu albo z Mr Cartoonem? Oferta w Air Max jest również bardzo szeroka, od klasyków po nowości. A może zaszaleją i zainwestują w projekt z marką Converse, bo przecież właścicielem marki jest Nike. Chucki to również mega klasyk na zachodnim wybrzeżu.

A Wy jakie modele chcielibyście zobaczyć powstałe w kolaboracji z K. Dot? I co w ogóle myślicie o tym transferze Kendricka Lamara do Nike?

- Reklama -AIr Jordan 13
- Reklama -AIr Jordan 13

ZOBACZ NASTĘPNE NEWSY: