- Reklama - Casio G-Shock
Strona główna Artykuły Artykuł streetwear Co to jest JJJJound? Od moodboardu do własnego studia, marki i partnera...

Co to jest JJJJound? Od moodboardu do własnego studia, marki i partnera w kolaboracjach

Internetowy moodboard, studio konsultacyjne, marka i partner w kolaboracjach – co to jest właściwie JJJJound? W tym artykule poznasz szczegółowo kreatywną platformę, za którą stoi Justin Saunders, a swoją siedzibę ma w kanadyjskim Montrealu.

JJJJound to osobliwość, niezwykłość, specyficzny twór trudny do zaszufladkowania. Jeśli zapytałbyś się różnych ludzi – czym jest JJJJound? – to każda z tych osób opisałaby to w inny sposób, nawet jeśli byłyby dobrze zaznajomione z tematem.

Jedni wspomnieliby, że to osoba (Justin R. Saunders), inni że to brand, a kilka następnych wspomniałoby, że to moodboard i super blog ze zdjęciami. I co najlepsze, żadna z tych odpowiedzi nie jest zła, a wręcz przeciwnie, są trafne w każdym calu, a ostatnie sezony pokazują, że to dopiero początek ich rozwoju.

justin r saunders jjjjound

Kim jest Justin Saunders?

Justin R. Saunders urodził się w 1982 roku w Montrealu, w Kanadzie. Dorastał w Niemczech i miał obsesję na punkcie Barta Simpsona oraz kultury Ameryki Północnej. Lubił słuchać rapu i aż trudno to sobie teraz wyobrazić, ale przez pierwszą połowę życia nie był podłączony do internetu. Jako dziecko spędzał dużo czasu z rodziną w samochodzie kempingowym, bez prądu i to w najbardziej przypadkowych miejscach. Jak tylko poznał co to sieć internetowa z miejsca wciągnął się w to na całego.

„Jestem dzieckiem, które dorastało, słuchając rapu, kochając sztukę i piękne rzeczy” – tak określa siebie Justin.

To tylko zdawkowe informacje, założyciel JJJJound woli raczej mówić o swoim studio, niż o samym sobie. Zresztą przez lata pozostawał w cieniu, na uboczu i nie prosił o rozgłos. Pozwalał przemawiać swojej pracy. W wywiadzie dla magazynu Hypebeast powiedział:

„Mam mieszane uczucia co do popularności. Wolałbym nie mówić ci o Justinie Saundersie.”

Był okres, kiedy on i jego blog byli synonimami – był JJJJound – a kiedy JJJJound stało się ideałem – czymś co ludzie i marki starali się naśladować. Niespodziewany sukces bloga przekształcił JJJJound w markę, a dzięki temu sukcesowi przybrało ostateczną formę studia projektowego, bez mocno zaznaczonych granic i tematyki.

jjjjound_justin_saunders

Kolejną ważną kwestią, o której warto wspomnieć to fakt, że Saunders dorastając cenił bardzo Williama „Billa” Wattersona, amerykańskiego rysownika i scenarzystę, autora komiksu „Calvin i Hobbes”. Watterson był dla niego idolem, zarówno w warstwie ilustratorskiej, jak i od strony inteligentnych dialogów. Jednak bardziej niż wspomniane aspekty jarała go anonimowość rysownika.

„Kiedy byłem nastolatkiem myślałem sobie ‚Człowieku, możesz być KIMŚ, ale nikt nie musi Cię znać’. Kręciło mnie to od samego początku” – wspomina Justin w wywiadzie dla Saturdays NYC.

Przez lata prowadzenia bloga JJJJound, jego twórca pozostawał na uboczu, prawie nierozpoznawalny i anonimowy. Nawet w ostatnich latach biorąc udział w rozmaitych przedsięwzięciach wolał nie rzucać się w oczy.

Dodatkowo Justin zamiast czerpać z życia w wielkich metropoliach jak Nowy Jork czy Los Angeles, woli mieszkać w kanadyjskim Montrealu. Twierdzi, że jest tam naprawdę fajnie, bo życie nie kosztuje tak dużo. Można tam robić wszystko po trochu, bez żadnego powodu.

„Chciałem otworzyć swoje studio w Montrealu, ponieważ lubię tamtejszą etykę zawodową. To małe miasto, przypominające te z Europy, wkomponowane w Amerykę Północną i z zapałem do życia, które lubię. Ludzie w Montrealu pracują ciężko, bo to lubią. Może dlatego jedzenie i kawa smakują tam lepiej?” – wyjaśnia Justin w wywiadzie dla Hypebeast.

jjjjound-been-trill-virgil-abloh-matthew-williams
Virgil Abloh (po lewej), Matthew Williams (w środku) oraz Justin Saunders (na środku, z tyłu) podczas imprezy #BEENTRILL#

#BEENTRILL# czyli Virgil Abloh, Matthew Williams, Heron Preston i… Justin Saunders

Założony przez Saundersa blog JJJJound, który z czasem zyskiwał popularność na całym świecie, stał się pewnego rodzaju trampoliną do jego kariery i to pomimo tego, że mieszkał w Montrealu, który nie oszukujmy się, nie jest kulturalnym hubem jak Paryż, Nowy Jork czy Tokio. Właśnie dlatego Justin tak bardzo pokochał internet, dawał mu kontakt z całym światem.

„Byłem zwykłym gościem z Montrealu, aż tu nagle ludzie z całego świata zaczęli kontaktować się ze mną za pośrednictwem poczty elektronicznej” – wspomina twórca JJJJound.

To dzięki popularności, społeczności skupionej wokół bloga i prezentowanej estetyce Justin mógł nawiązać kontakt z obecnie jednymi z najbardziej wpływowych osobistości świata streetwearu i kultury: Virgilem Ablohem i Matthew Williamsem z Alyxa. Wspomniana para wraz z Heronem Prestonem stworzyła grupę #BEENTRIL#, a jego znajomość z ekipą została zawarta poprzez internet.

Taka grupa osobistości nie sprawiła, że odbiła mu palma. Co najważniejsze, nadal pozostawał anonimowy. Nikt nie wspominał o Saundersie jako osobie, ważniejsza była platforma JJJJound.

Nie wiadomo dokładnie co i kiedy wyszło spod rąk Saundersa, ale wiązany był z A.P.C., sklepem Ssense z Montrealu czy wreszcie z samym Kanye Westem, a dokładniej jego agencją kreatywną DONDA. Justin był dyrektorem artystycznym przy różnych projektach wspomnianej agencji, w tym przy okładkach albumów dla Kanyego Westa, Pusha T i Vic Mensy.

jjjjound donda saunders8

Swego czasu w wywiadzie dla magazynu Surface Kanye West wspominał, że jara się estetyką Justina Saundersa do tego stopnia, że przy swoich projektach zadawał sobie pytanie czy dana rzecz byłaby „zatwierdzona przez JJJJounda”. Oprócz tego i sporadycznych postów na Instagramie obok Abloha, nie ma zbyt wiele dowodów na zaangażowanie Justina w niezliczone kreatywne projekty, nad którymi pracował.

Co to jest JJJJound? 

Na długo przed tym, jak reblogowałeś zdjęcia roznegliżowanych kobiet, zieleni i starych kultowych samochodów, Justin wykopywał zdjęcia z głębi Internetu i to jeszcze zanim stały się szeroko dostępne. Przed Tumblr, przed Pinterestem, przed Instagramem, przed absolutną dominacją obrazu nad słowem, to właśnie wtedy powstała strona internetowa JJJJound.com

W dzisiejszych czasach trudno w to uwierzyć, ale w połowie lat ’00 gromadzenie specjalnie wyselekcjonowanych estetycznych zdjeć było czymś całkowicie nowym. Już na samym początku istnienia wiele osób interesowało się i wspominało o blogu, ponieważ koncepcja „bezsłownej” strony internetowej była czymś całkiem nowym. Same obrazy uderzyły w ludzi i kulturę tamtych czasów.

Urodzony w Montrealu ‚kreatywny’ rozpoczął przygodę ze swoją stroną internetową w 2006 roku.

„Mniej więcej w erze blogspot.com założyłem blog, który nazywał się MAYBE SOMEDAY, którego wykorzystałem jako kreatywny pamiętnik”

Jednak przełom nastąpił w okolicach 2008 roku, kiedy zdecydował się zrezygnować z opisów i tekstów, pozostawiając jedynie fotografie. Justin publikował na swojej stronie specjalnie wyselekcjonowane zdjęcie, które wydawały się nie mieć ze sobą nic wspólnego, ale były estetyczne i współistniały razem w przyjemnej harmonii, co dało początek bardzo osobistego moodboardu.

justin saunders blog moodboard
Justin Saunders w swoim studio

Scrollując stronę w nieskończoność miałeś przed oczami zdjęcia nieskazitelnych białych butów, klasycznych hot rodów, tonalnych wnętrz, kaktusów, kobiecych ciał i minimalistycznie umeblowanych apartamentów.

„JJJJound, które znamy dzisiaj ukształtowało się wtedy, kiedy usunąłem teksty / copy z mojego bloga i przekształciłem to w nieskończoną tablicę z dopasowanymi kolorystycznie odniesieniami i odpowiednim klimatem. Niektórzy mogą pamiętać oryginalny URL strony, którym był adres jrsrules.blogspot.com” – wspomina twórca JJJJound.

Mniej więcej w roku 2010 JJJJound zaczęło wychodzić poza sieć, łącza internetowe i ekrany komputera. Wtedy zaczęto wypuszczać akcesoria, a w okolicach 2013 roku nastąpił swego rodzaju przełom i kluczowy moment w historii studia.

Od czegoś czysto cyfrowego do bytu pozostawiającego namacalny ślad w prawdziwym świecie. Latem 2013 r. w galerii HVW8 w Los Angeles odbyła się „Correspondence”, wystawa składająca się z obrazów wymienionych e-maili między Saundersem i jego przyjacielem Claudio Marzano; a także zdjęciami, które trafiłyby na JJJJound.

Zresztą zobaczcie i posłuchajcie sami na załączonym poniżej video.

Aby upamiętnić otwarcie wystawy zostały wydane płócienne torby, co jak się później okazało, dało początek zakładce ‚Shoppe‚ na jego stronie internetowej. Jeśli zatem chciałbyś wiedzieć, gdzie kupić JJJJound to właśnie pod wspomnianą zakładką.

Produkty, akcesoria i ciuchy JJJJound

Jednym z pierwszych produktów wydanych przez kanadyjską firmę były przypinki „Bandwidth”, które były sprzedawane w celu pokrycia kosztów hostingu tak ogromnego katalogu zdjęć. Następnie wydano czapki z daszkiem zaprojektowane razem z firmą Ebbets Field Flannels, po których w sprzedaży pojawiły się czapki zimowe oraz skarpety. Wśród oferty znajdowały się również pozornie przyziemne rzeczy – na przykład nieśmiertelniki i kubki do kawy. Produkty były proste, ale odpowiadały estetyce serwowanej przez Saundersa i jego studio.

Jak wyjaśnia sam Kanadyjczyk: „Studio działa przede wszystkim jako studio konsultacyjne, ale ostatnio poświęcam energię i skupiam się na produkcji akcesoriów i produktów oznaczonych marką JJJJound. Większość prac badawczo-rozwojowych nad tymi przedmiotami jest wykonywana wewnętrz naszej małej przestrzeni jako hobby. Samolubnie decydujemy się na uruchomienie / produkcję przedmiotów, które sami chcemy w naszym życiu: potrzebujemy prostego kubka do kawy do naszego biura, zajebiście, zróbmy to. W Montrealu znów robi się zimno, super, zróbmy sobie czapki. Wspaniałą rzeczą w JJJJound jest to, że przyciąga purystów, którzy wspierają te produkty.”

jjjjound basketball jjjjound cup jjjjound dogtag jjjjound socks

Wszystkie te rzeczy charakteryzuje minimalizm, prostota i stonowana koncepcja. Jednak to nie jest jedyny cel jaki chce uzyskać Justin. Innym ważnym aspektem jest chęć uzyskania najlepszego możliwego produktu, najlepszej formy i konstrukcji. Odbywa się bez wodotrysków, szaleństw i niepotrzebnych dodatków. Najlepsza forma w prostym wydaniu i smaku.

Lata 2013 do 2015 to stały wzrost świadomości, rozpoznawalności i popularności. Przyczynił się do teho sam Virgil Abloh w swoich wywiadach czy działalność z #BEENTRILL#.

Rok 2015 przynosi nam kolejne przejście z internetu do prawdziwego życia. Justin wszedł w kooperację z Raven, targami odbywającymi się w Kopenhadze. JJJJound miało stworzyć „mood”, a kolekcję zdjęć zamiast uploadować na swój blog, miał nanieść na kolekcję koszulek. Powstało ogólnie 200 t-shirtów w kolorze białym, a każdy z innym zdjęciem, z których stworzono specjalną instalację zatytułowaną „Post”. Ciekawostką jest tu fakt, że później całość… została skradziona.

jjjjound post instalation

Jednak tamte czasy przyniosły delikatne cofnięcie w rozwoju, ponieważ będące niszowym tworem JJJJJound stało po drugiej stronie barykady w opozycji do ‚hajpowych’ produktów opanowujących Instagram i świat skupiony wokół streetwearu. Supreme, limitowane wydania butów, resell, Abloh i kolaboracja z Nike, Yeezy – to rządziło ostatnimi latami.

Pomimo tego, że blog był sporadycznie aktualizowany o kolejne zdjęcia, tak Saunders nadal był zaangażowany w niezliczone kreatywne projekty, które wychodziły dość systematycznie.

JJJJound sneakers

Na przestrzeni ostatnich 4-5 lat kanadyjskim studiem zainteresowały się wielkie korporacje i sneakersowe marki. Wszystko zaczęło się od mało znanej sneakersowej marki Victory Sportswear. Wspólny projekt z JJJJound zadebiutował w 2016 roku. Otworzyło to drogę do kolejnych przedsięwzięcie, które miały miejsce w kolejnych latach.

Przez 2017 rok Saunders i jego studio teasowało kolaborację z kalifornijskim brandem Vans, którego nie musimy Wam przedstawiać. Ich mocno limitowana ilość sprawiła, że projekt był jednym z najważniejszych przedsięwzięć 2017 roku.

Wspomniana kolaboracja z Vans była przełomowym momentem w historii JJJJound. Pomogło to kanadyjskiemu studio wejść na kolejny poziom, o którym mogli jedynie marzyć.

Kolejne sezony przyniosły kolaboracyjne Reebok Club C, ponowną edycję butów Victory Sportswear, minimalistyczne New Balance 990v3. W międzyczasie pojawiła się możliwość zaprojektowania wspólnej kolekcji z A.P.C.

Można by rzec, że ostatnie lata mijały od kolaboracji do kolaboracji, ale jedno pozostało niezmienne – zaangażowanie w określoną estetykę i powściągliwość w podążaniu za coraz szybszym tempem ustalanym przez rynek.

jjjjound new balance reebok new balance
JJJJound x Vans Old Skool LX (góra), JJJJound x New Balance 990 v3 (środek), JJJJound x Reebok Club C 85 (dół)

To jest właśnie magia JJJJound. Kanadyjskie studio tworzy produkty, które dotyczą każdego aspektu twojego życia, działa w 360 stopniach –  serwuje nam koszulki, kubki do kawy, buty i rowery, a to tylko ułamek tego co jeszcze mogą nam zaserwować. A wszystko to jest dopracowane, kompletne i miłe dla oka.


Pamiętaj, że po przeczytaniu tego artykułu warto sprawdzić nasze pozostałe teksty na temat wybranych streetwearowych brandów:


Jeśli spodobał Ci się powyższy artykuł to byłoby super, gdybyś go udostępnił na Facebooku, forum czy grupie związanej ze streetwearem. Dobrej wiedzy nigdy za wiele. Może to kogoś zainteresuje i wciągnie się w naszą tematykę. Dzięki!  

- Reklama -Nike Blazer
- Reklama - Nike Blazer
- Reklama - Nike Blazer

ZOBACZ NASTĘPNE ARTYKUŁY:

Continue to the category

Oto naszym zdaniem najciekawsze swetry i kardigany

Skoro już wiesz jakie polary polecamy i jakie kurtki na jesień są obecnie popularne, to najwyższa pora poznać najciekawsze naszym zdaniem swetry i kardigany,...

Aime Leon Dore i ich sneakersowe kolaboracje (i nie tylko). Kompletny przewodnik

Nowojorski brand Aime Leon Dore, za którym stoi Teddy Santis, szturmem podbija streetwearowy rynek, więc to chyba odpowiednie pora by zapoznać Was z ich...

Oto 6 modeli sneakersów, które zdominowały 2020 rok

Nie oszukujmy się, rok 2020 pozostanie w naszej pamięci na długo, choć zapewne większość z Was chciałoby go wymazać i od razu przejść do...